Blog > Komentarze do wpisu
[ zaslyszane 123 ]
Kolega Pio przypomnial malemy r. pewien stary dowcip, ktory jak ulal pasuje do korporacji:
"Pierwsza lekcja biologii w roku szkolnym:
- Dzisiaj drogie dzieci - mówi nowa nauczycielka; opowiemy sobie o ośmiornicach.....Ośmiornice żyją na dnie oceanów. Poruszają się przy pomocy specjalnych odnóży. Z początku wolno, bardzo wolno pełzną po piasku. Potem coraz szybciej i szybciej aż nabiorą takiej szybkości, że pozwala im to pędzić pod górkę w kierunku brzegu. Wybiegają na plażę i biegną. Dalej i dalej. Przebywają bezkresne równiny, pustynie i z całą mocą woli kierują się w stronę gór. Na pełnym gazie wbiegają całym stadem na szczyt, podskakują i unoszą się w kierunku nieba. Mijają stratosferę i za chwilę są już w kosmosie...
- Proszę pani - dobiega głosik z pierwszej ławki . Wydaje mi się, że pani mówi nieprawdę.
- Taaak? A jak się nazywsz dziewczynko?
- Marysia Kowalska.
- Dobrze dzieci, otwieramy zeszyciki i wszyscy piszemy: "Kowalska jest pierdolnięta!"
Owa nauczycielka wystepuje dosc czesto w roli ekspata-eksperta, ktory przybyl na ratunek polskiej "zacofanej" gospodarce i daje nam "wspaniale" rady, ktorych poziom absurdu porowynwalny jest do opowiesci o osmiornicy. Szkoda tylko, ze nikt im nie przerywa.
ale maly r. nie poddaje sie ... do jego dzialu plaga "ekspertow" jeszcze nie dotarla
piątek, 06 listopada 2009, ciezkiedni