Ciężkie dni ... małego r. czyli mały r. a wielka korporacja blog korporacyjny
Blog > Komentarze do wpisu
[ odcinek 197 ]

Stary, ale jakze aktualny:

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby załatwić synowi jakąś robotę:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije...
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę...
- No, ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
- 600-700... Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć...

A potwierdzeniem tego jest np. ten artykul [ czytaj: INTERIA ]
No i maly r. zachodzi w glowe, dlaczego chodzil do ogolniaka, zamiast do budowlanki, ktora byla za plotem? I smial sie z grozb pana od fizyki, ktory pokazywal palcem w kierunku owego plotu i straszyl, ze jak ktos nie radzi sobie z fizyka, to powinien tynki klasc. Ale maly r. oczywiscie nie poddawal sie - radzil sobie i to nawet calkiem niezle. No i wyrosl na wyksztalciucha. A przeciez moglby teraz chodzic w dresie, nie czytac ksiazek i gazet, a problemy egzystencjonalne  ograniczyc do wiedzy na temat polozenia najblizszej budki z piwem.

ale maly r. nie poddaje sie ... ten system musi w koncu upasc

czwartek, 18 stycznia 2007, ciezkiedni
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2007/01/18 11:44:12
Budowlanka za płotem? Hm, Batory?
-
2007/01/18 12:40:32
:))
-
2007/01/18 21:00:53
mały r. mógłby też jechać do irlandii albo innej ziemii obiecanej, zasadniczo to teraz też może chyba...
-
2007/01/18 21:17:42
Wiesz co, Mały R., obyś miał rację, bo kraj na opak już nam wszystkim bokiem wychodzi.
-
2007/01/18 21:26:59
mały r. - ja też miałem budowlankę za płotem :) a za drugim płotem inną zawodówkę. Zaraz naprzeciwko nowego stadionu Korony:

stadion.korona-kielce.pl/index.php?page=11

Śmiejcie się - w irlandii na budowie murarze (pracując "na swoim" zarabiają 80k ojro rocznie) - jak mój szef (właśnie murarz) przyjechał do pracy swoim merolem to mi kopara opadła... Chociaż jak u nas tak pensje będą rosnąć w budownictwie, to pewnie niedługo i takie obrazki nas czekają...
-
2007/01/20 02:03:53
Nie urosną, nie bójta się. Już zadba o to Nasza rodzima klasa menedżerska która już się drze, że robotników z Ukrainy trzeba wpuszczać (w czym nie ma nic złego, ale płaćmy im tyle co Polakom :) ).
Na szczęście Rumuni i Bułgarzy zorientowali się jak w Polsce się pracuje i wybrali inne kraje UE ;)
-
2007/01/20 21:58:57
wyksztalciuchy nie sa potrzebne. Oto kolejny sygnal:
biznes.interia.pl/news?inf=860723
-
2007/01/21 17:29:54
Czytając takie coś ciągle zastanawiam się na cholerę ja poszedłem na te studia... No cóż, może kiedyś chociaż sobie dyplom powieszę na ścianie i będę na niego zerkał idąc na zmianę do supermarketu :/
Pozdrawiam!
-
Gość: doktór cewnik, host-80-238-106-195.jmdi.pl
2007/01/23 23:16:56
batory... pana od fizyki znam z autopsji...
rzeczywiście, kładąc tynki zarabiałbym 3x więcej niż teraz, pracując jako kardiolog inwazyjny...
-
2007/01/24 20:01:32
strasznie frustrujące, tym bardziej na etapie uzgadniania warunków nowej umowy. może się przekwalifikuję, a dwa dyplomy powieszę na ścianie :)
-
2007/01/25 13:30:44
Jakis czas temu rowazalem wyjazd do Irlandii i prace w barze. Myslalem tez o kursie na "hydraulika". ALe koniec koncow wole prace umyslowa - przyzwyczailem sie juz.
-
2007/01/25 20:56:17
też wolę, ale czasem wkurza, jak sobie porównam zarobki i lata nauki... ale nic to, trzeba działać na umyśle i tyle. ;)

katalog blogów - wjo.pl

Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

Check Page Ranking